01.06.2026 r.
Plan na XXVI Rodzinny Rajd Górski był prosty: zdobyć Lubomir, odwiedzić obserwatorium astronomiczne i nacieszyć się widokami. Rzeczywistość jednak postanowiła dodać do tego scenariusza trochę własnej kreatywności.
Wycieczka ta miała też szczególne znaczenie, bo właśnie od Lubomira rozpoczęła się przygoda ze zdobywaniem Wielkiej Korony Polskich Beskidów. Na tą okoliczność wszystkie dzieci biorące udział w wyjściu otrzymały pamiątkowe książeczki zdobywców Korony. Trzeba przyznać, że pierwszy szczyt postanowił od razu sprawdzić determinację uczestników.
Na Lubomirze weszliśmy do Górskiego Obserwatorium Astronomicznego im. Tadeusza Banachiewicza i przez chwilę mogliśmy poczuć klimat odkrywców kosmosu. Niestety, nasza największa (ale w sumie taka malutka) gwiazda tego dnia skutecznie schowała się za chmurami i nie mogliśmy jej podziwiać przez specjalne teleskopy do obserwacji słońca.
Po obowiązkowych zdjęciach i odciśnięciu pieczątki w książeczkach, we mgle i lekkim deszczu, wyruszyliśmy w stronę schroniska na Kudłaczach. Trasa wycieczki przypominała bardziej wyprawę w poszukiwaniu zaginionego horyzontu niż podziwianie panoram.
Widoczność momentami była tak dobra, że można było podziwiać buty piechura przed nami i nic poza tym. Na szczęście schronisko przywitało nas ciepłą atmosferą, dając chwilę wytchnienia przed zejściem. Był też czas na chwilę rywalizacji podczas konkursu wiedzy, w którym uczestnicy mogli sprawdzić swoją pamięć i udowodnić, że w górach pracują nie tylko nogi, ale również głową. Najlepsi zostali nagrodzeni, a samo odpowiadanie (a może podpowiadanie) na zadane pytania wywołało więcej emocji niż zdobycie samego szczytu.
Gdy schodziliśmy do busów chmury rozstąpiły się, deszcz zniknął, na niebie pojawiło się piękne słońce, a przed nami otworzyły się piękne panoramy górskie. Wyglądało to trochę tak, jakby pogoda przez cały dzień cierpliwie czekała, aż skończymy wycieczkę. Taki klasyk gatunku.
Mimo kapryśnej aury był to świetny początek przygody z Wielką Koroną Beskidów. Pierwszy szczyt został zdobyty, pierwsze pieczątki i wspomnienia zebrane, a lista kolejnych gór do odwiedzenia już niebezpiecznie zaczyna kusić. Bo jak wiadomo – po jednej górze bardzo łatwo wpaść w nałóg zdobywania następnych. Dlatego już teraz serdecznie zapraszamy na 26 września br. na XXVII Rodzinny Rajd Górski na Czupel w Beskidzie Małym.